poniedziałek, 1 lutego 2016

Michał Jagiełło - Człowiek Tatr

Dzisiaj odszedł Michał Jagiełło, poeta, eseista, pisarz, ale przede wszystkim taternik i alpinista, ratownik TOPR-u, przewodnik tatrzański.



Powiedział kiedyś:
 /.../praca w GOPR nie może być zawodem, jak każdy inny, musi być powołaniem. Zapytaliśmy /Piotr Drożdż - Magazyn "Góry"/ go, kiedy po raz pierwszy poczuł, że jego powołaniem jest ratownictwo górskie.
Michał Jagiełło: Dokładnie pamiętam ten moment. Byłem wówczas studentem drugiego roku polonistyki i mieszkałem w akademiku "Żaczek" w Krakowie. Wtedy powiedziałem mojemu przyjacielowi i współlokatorowi Leszkowi Długoszowi (temu Leszkowi Długoszowi), że chcę związać swoje życie z górami, a najchętniej z Pogotowiem Górskim. 

/za: goryonline.com/

Ja przypomnę jeden z wierszy Pana Michała:

Widok spod Bereśnika

Za plecami upalny dzień
wyrzeźbiony wędrówką
przez zastygły w parnym powietrzu
las.

I oto otwarty widok:
na rzekę, którą obejmuje przedwieczerz,
na skrzesane turnice,
obrywające się zerwami
w plusk Dunajca,
na śniegi Tatr, prześwitujące
przez grubą zasłonę poświęconych im
książek,
na siebie, spowiadającego się pobłażliwie
w obliczu górskiego żywiołu,
na połoniny z Łemkami
wypasającymi cienie trzód,
na splątane gąszcza nazw,
na języki i kultury poprzerastane wiekami
współżycia i obcości,
na Żydów idących w popioły pod milczącym niebem,
na niemal - pewność, że nie ma
żadnego planu
zbawienia.

Tu mógłby stanąć dom.
Być razem,
Żyć - nie zadeptując cieni,
nie rozwiewając popiołów,
nie wyrywając z kamienistej ziemi
wielojęzycznych nazw.

Tak, w tym jest jakiś sens,
jakiś zarys fundamentów
prywatnego kościoła.

Już zmierzch.
Usiądźmy przy stole - bezdomni
i zadomowieni.
Lodowy Wierch wyrastający z Rusinowej Polany,
zapach górskich ziół pod Sokolicą, obmywanie stóp w bystrych
strumieniach,
cienie, popioły, korzenie nazw - to też jest
nasz dom.

Podaj mi dłoń.
Słyszysz stukot cygańskiego wozu?
Rom p-o drom, Rom p-o drom,
Jesteśmy w drodze, w drodze, w drodze... 





Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Komentuj, ale nie obrażaj :-)