niedziela, 20 sierpnia 2017

Top fo the Top Festival Sopot 2017 - po dwóch dniach

Po dwóch latach powrócił Top of the Top Festival Sopot 2017.


Dzień pierwszy (piątek, 18 sierpnia) upłynął pod znakiem piosenek o miłości. I przyznam szczerze, że podobał mi się ten wieczór.

Prowadzący ten wieczór - Magda Mołek i Oliwier Janiak - w sposób nienarzucający prezentowali wykonawców. Piękni i z ogromną klasą.

Dziewiętnastu wykonawców wykonało po dwa utwory.

I tak, koncert rozpoczął Feel piosenką Jest już ciemno.
Natalia Schroeder nie zrobiła na publiczności specjalnie ogromnego wrażenia.
Kasia Stankiewicz... Słychać jej prawie nie było, a jeśli już, to widać, że się biedna męczyła, była jakby poza dźwiękiem. Za to było widać jej piękne nogi.
Oddział Zamknięty porwał publiczność Andzią.

Potem była pierwsza z trzech króciutkich, bo tylko piętnastominutowych przerw.

A po przerwie na scenie pojawił się Michał Szpak, który skradł cały show tego wieczoru. Perfekcyjnie, bezbłędnie wykonał swój wielki przebój  Color of Your Life.
Kasia Kowalska przypomniała Antidotum i To co dobre. Beznamiętnie i z bardzo smutną miną. Ale bezbłędnie.
Margaret... No, co ja zrobię, że lubię tę dziewczynę. Ma swój niepowtarzalny styl. I mimo, że jak na warunki festiwalowe, zbyt długo zajęła publiczność swoimi wynurzeniami, co pozostawiło niesmak, to jednak wypadła nie najgorzej pośród całej plejady gwiazd tego wieczoru.
Andrzej Krzywy z De Mono przypomniał dwa świetne przeboje Moje miasto i Kochać inaczej.

I znów przerwa.

A po reklamach pojawiło się największe rozczarowanie, które miało być "gwoździem programu": Edyta Górniak. Odśpiewała dwa covery: Wicked game i Without you.
I tu muszę wtrącić parę słów co do drugiego utworu. Słynną piosenkę o miłości utraconej śpiewało wykonawców wielu.
Without you jest utworem brytyjskiej grupy rockowej Badfinger, my znamy jednak ją przede wszystkim  z wykonania Harry'ego Nilsona.




Śpiewała ją również Mariah Carey.
Uwielbiam ten utwór, mam do niego ogromny sentyment.
To, co zrobiła z nim Edyta Górniak, to po prostu wstyd. Ponoć było to jej pierwsze, publiczne wykonanie. I mam nadzieję, że ostatnie.

Potem było już tylko lepiej.
Pectus rozmarzył Sopot swoim przebojem To, co chciałbym ci dać. A potem Barceloną przypomniał o czwartkowej tragedii.
Agnieszka Chylińska, jak za dawnych lat, baaardzo rockowa w wyglądzie i w brzmieniu zaśpiewała Królową łez i Winną.
Kancelarya przypomniał Zabiorę cię tam, Gabriel Fleszar - Kroplą deszczu zakończył drugą część koncertu.

Trzecia część brzmiała bardzo poprawnie, choć nie było specjalnych porywów serca.
Wystąpili Bracia, Farba, LemON, wiecznie młoda Izabela Trojanowska, Mariusz Totoszko, Kuba Molęda oraz Rafał Brzozowski - ta muzyka była przeznaczona dla młodszych semestrów, wyznania miłosne w tym wykonaniu, nie przekonały mnie (oprócz oczywiście Trojanowskiej i Brzozowskiego) :-)

Dzień drugi (sobota, 19 sierpnia):

Ten wieczór minął pod znakiem "dance... Morze przebojów".

Prowadzący Gabi Drzewiecka i Filip Chajzer byli, moim skromnym zdaniem, największym nieporozumieniem tego wieczoru. Tanie, nie na miejscu, dowcipy, sztuczne dialogi. Ale, co kto lubi...

Rey Ceballo i Mariusz Totoszko rozpoczęli wielkim przebojem tegorocznego lata Despacito. Ale brzmieli nijak. Nie porwali do tańca publiczności.
Kombi i Słodkiego, miłego życia rozhuśtali widownię.
Natalia Nykiel wystąpiła w kurtce pomocy drogowej (chyba). O jej głosie i wykonaniu wolę nie pisać.
A potem była cudna Ania Wyszkoni. Miło było popatrzeć i posłuchać.
Humor od razu zepsuła mi Alicja Ruchała w skrzydłach anioła. Brrrr....

Nastąpiła zbawienna przerwa i zaczęłam się zastanawiać, czy kontynuować oglądanie tego "przedstawienia". Bo co może mnie jeszcze miłego zaskoczyć?
Kayah? Banda i Wanda - swoją drogą, ciekawe jak się trzyma? Blue Cafe - najwyżej dłuższymi nogami?

Odczekałam piętnastominutowe reklamy i na ekranie pojawił się Mr. Zoob ze starym, z lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, przebojem Kawałek podłogi.
No, to jeszcze obejrzę trochę...

Blue Cafe. Trzy piosenki: Do nieba, Zapamiętaj i Buena. Przy czym pierwszą jednak wolę zdecydowanie w wykonaniu Tatiany Okupnik. Bo niestety, Dominika Gawęda ma piękne nogi, ale z głosem już nie jest tak pięknie.

To jeszcze kawałek...

Agustin Egurola próbuje nauczyć widownię tańca. Może przeżyję. :-)

Andrzej Piaseczny znów rozkołysał widownię balladą Chodź, przytul, przebacz.

Przekonałam się, że Wanda Kwietniewska z zespołu Banda i Wanda wygląda po prostu świetnie. Ząb czasu jej nie rusza. :-)

A potem było reggae. Mesajah i utwór Wolne.

Po kolejnej przerwie na scenie pojawiła się Kayah. Fajna kreacja i śpiew, w który widać, że piosenkarka wkłada dużo serca. Brawo!
I to niewątpliwie Kayah była gwiazdą tego wieczoru. :-)

Nastrój pogorszył mi się od razu, kiedy zobaczyłam Cleo. Nie ta klasa, nie ten głos, nie ten temperament.
I już zdecydowanie nie było tak pięknie. Po Cleo wystąpił Mandee z Marią Mathea.
Zasnęliście kiedyś na koncercie?
Nawet Egurola nie poprawił mi nastroju, kiedy znów próbował nauczyć widownię tańczyć.
Potem była znów smutna Kasia Kowalska. A miało być tanecznie, czy mi się tylko tak wydawało?

Nie, nie mogłam patrzeć więcej na grubego, krótkonogiego Egurolę.
Wyłączyłam tv.

Dzisiaj, w niedzielę wieczorem - trzecia, ostatnia część festiwalu - kabarety. Niestety, nie będzie transmisji w tv. A szkoda, bo zapowiada się dobra zabawa. Wystąpią Piotr Bałtroczyk, Kabaret Ani Mru-Mru, Kabaret Młodych Panów, Cezary Pazura, Kabaret Smile, Marcin Daniec, Rudi Schubert, Kabaret Łowcy B i Grzegorz Halama.



wtorek, 1 sierpnia 2017

Języki obce z Colorful Media - English Matters 65/2017; Deutsch Aktuell 83/2017


O Wydawnictwie Colorful Media możecie przeczytać w tym miejscu.
Dzisiaj przedstawiam wakacyjne, lipcowo-sierpniowe wydania magazynów.


English Matters 65/2017:



A w nim:

This and that:

Slang on My Mind - trochę przydatnego slangu,

Generation Dictionary - krótka encyklopedia generacji,

Famous Brits Everyone Should Know - szybki przegląd dat urodzin i śmierci osób, które powinno się znać,

English for socialisting - 10 Useful Phrases - 10 przydatnych zwrotów dla tych, którzy udzielają się towarzysko. 

People and Lifestyle:

Ivanka Trump - the Shadow Princess of Politics - co wiemy o enigmatycznej figurze świata polityki, córce teraźniejszego prezydenta USA?

My Summer Bleisure - jak mądrze i zdrowo połączyć pracę zawodową z wypoczynkiem,

Culture:

British Food - Not so Bland Anymore! -  o nowoczesnej, brytyjskiej kuchni, która wcale nie jest mdła,

The Boston Tea Party - o słynnym bostońskim proteście herbacianym, który o mało nie doprowadził do wojny.

Conversation Matters:

Rub a Dub - rozmówki i slang nadmorski, a także krótki "łamacz języka",

Language:

What's Your Number? - o opanowaniu trudnej sztuki brytyjskich miar i wag,

Making Do with Make and Do - przejrzyste wytłumaczenie różnic między "make" a "do", poparte ćwiczeniami z kluczem,

Travel:

The Great Wall of Mexico - o murze na granicy USA - Meksyk i o wielkim sporze,

Summer Party Destinations - o wakacjach marzeń - tym razem Baleary,

Leisure:

The Bloody Truth about Blood Suckwers - o telewizyjnej adaptacji krwawej powieści Charlaine Harris'a zatytułowanej  "True Blood",

Bruno Permanently - "rozbiór" piosenek Bruno Marsa, wypełnionych po brzegi slangiem,

Rack Your Brain! - na koniec oczywiśćie krótki quiz z kluczem.


Deutsch Aktuell 83/2017:



A w nim:


In der Kürze liegt die Würze:


O jodze dobrej i zbawiennej dla osób w każdym wieku, o nielegalnym zatrudnieniu w Niemczech, o włoskim robocie "Gita", który zrobi za nas zakupy, o austriackim przedsięwzięciu mającym na celu zmniejszenie nadwagi wśród swoich obywateli.

Film/Buch/Musik:

Die Abmachung - o dramacie w reżyserii Petera Bösenberg'a opowiadającym o konflikcie i różnicach pokoleń,

Ihr einziges Kind - o kryminale autorstwa Barbary Wendelken,

Rare - o drugim już albumie muzycznym  Schnipo Schranke, znanego duetu z Hamburga, który to album wywołał spore poruszenie na muzycznej scenie.

Wortschatz:

Die Abnteuer von Olga und Stefan - Der Mensch Lebt nicht vom Brot allein - tym razem Olga i Stefan buszują w małym, osiedlowym sklepiku.

Leute:

Hundertwasser - o człowieku-symbolu Wiednia Friedensreich Hundertwasser, nonkonformiście i wielkiej indywidualności,

Kultur:

Hochdeutsch und seine Abwandlugen - szeroko o niemieckim dialekcie,

Swarovski - Mehr als nur Schmuck - o słynnym przedsiębiorstwie rodzinnym Swarovski,

Kurz und Knapp:

World Bodypainting Festival - o trochę innym, nadzwyczajnym festiwalu sztuki,

Gesellschaft:

Die erfolgreichsten Fitness- und Lifestyle-Blogger - o blogach, które inspirują i motywują do polepszenia życia,

Grammatik:

Der Artikel - wszystko o rodzajnikach w języku niemieckim,

Konversation:

Konversationen rund um Sport und Fitness - pogawędki o sporcie i o tym, jak utrzymać formę,

Kochecke:

Smoothie Mania - o lekkim deserze, który w ostatnich czasach podbił serca Niemców,

Reise:

Bad Blumau - o niepozornym miasteczku, austriackiej perle, oazie spokoju.


Gorąco polecam te wakacyjne wydania obu magazynów. Każdy na pewno znajdzie dla siebie coś ciekawego. Mnóstwo interesujących i jakże różnych tematycznie artykułów.

A za udostępnienie materiałów dziękuję Colorful Media.



Przydatne linki:

http://magazynyjezykowe.pl/
http://www.kiosk.colorfulmedia.pl/glowna/261-deutsch-aktuell-83.html
http://www.kiosk.colorfulmedia.pl/glowna/260-english-matters-nr-65.html


wtorek, 18 lipca 2017

Czytaj, czytaj, czytaj: #97 "Osobliwość ciszy" Alicja Masłowska-Burnos

Osobliwość ciszy to trzecia, ostatnia część Trylogii Ciszy autorstwa Alicji Masłowskiej-Burnos.




O dwóch poprzednich częściach: Nie wchodź w moją ciszę (1) pisałam tutaj, Odprowadzam ciszę (2) pisałam tutaj

/.../ ona kolejna zatapia się w osobliwości ciszy, kaleczy ją osobliwość ciszy. /.../ Ilu nas jeszcze okaleczy osobliwość ciszy - zanim to piekło się skończy?
/str. 155/

Maja w dalszym ciągu musi zmierzyć się z demonami przeszłości. Jjest szczęśliwą żoną i matką, zadowoloną właścicielką Euforii. Jednak wciąż w głowie tkwią tragiczne zdarzenia sprzed lat, które jeszcze nie jeden raz przypomną o sobie.

Przeszłość nie jest krainą, którą tak łatwo opuścić.
/str. 24/

I ten cytat dokładnie oddaje myśl przewodnią trzeciej części Trylogii Ciszy. 

Osobliwość ciszy poprowadzona jest w dwóch przedziałach czasowych. Autorka wraca niejednokrotnie do przeszłości głównej bohaterki, do wydarzeń, które odcisnęły piętno na psychice Mai. 

Powieść, szczególnie ta trzecia część napisana jest z ogromnym rozmachem. Świadczy o rozwoju talentu Alicji Masłowskiej-Burnos. Ten psychologiczny thriller trzyma czytelnika w napięciu od pierwszych stron aż do samego końca, do Epilogu. 

Na uwagę zasługują  bardzo rozbudowane, przemyślane, żywe dialogi. Szczególnie te prowadzone między "businessmenami", twarde, męskie, niepozbawione wulgaryzmów, ale za to jakże prawdziwe.

Główna bohaterka znów dostarcza nam ogromnych emocji przez zwykłą sympatię, zainteresowanie, czasami współczucie, aż do złości i bezradnej litości. 

Akcja w dalszym ciągu toczy się szybkim tempem, nagłe zmiany sytuacji są nierzadko bardzo zaskakujące.

Polecam ten thriller szczególnie tym, którzy mają stalowe nerwy. 

Za książkę dziękuję Autorce.


poniedziałek, 17 lipca 2017

Czytaj, czytaj, czytaj: #96 "Prawdziwa miłość" Krystyna Mirek


Prawdziwa miłość autorstwa Krystyny Mirek to trzecia, ostatnia część Sagi Rodu Cantendorfów.




 

O poprzednich częściach pisałam: o Tajemnicy zamku (1) - tutaj, o Cenie sczęścia (2) - tutaj.

Mroczna tajemnica zamku Cantendorf została rozwiązana. Pozostaje jeszcze kwestia co stanie się z Aleksandrem, jak potoczą się losy złej Lady Adler, a przede wszystkim czy wiedźma uratuje Kate i jaka przyszłość czeka wszystkich bohaterów.

Proszę Państwa, Oto bajka. Bajka dla dorosłych. Tu nie wszystkie charaktery czarne zostają nimi do końca. Nie zawsze ci wspaniali, odważni i mężni trwają w sławie do kresu swoich dni. Tu wszystko się może zdarzyć i tak się wydarza. 

Trzecia część sagi w niczym nie odbiega od poprzednich dwóch. Mnóstwo zaskakujących sytuacji, dreszcz grozy towarzyszą nam do ostatnich kart powieści.

Wszystko okraszone porządną dawką sarkazmu, prześmiewczym humorem.

Jest w Prawdziwej miłości jednak nuta bajkowego uniesienia, swoista magia.

To były wartościowe napary. Z dobrych ziół, zbieranych ze znawstwem w najlepszych miejscach, gdzie rosły w naturalnym środowisku. Na pewno nie grzecznie w rządku w przydomowym ogródku. Takie nie miały swojej mocy. Za prawdziwymi ziołami trzeba się nachodzić, szukać na bagnach i w chaszczach, czasem nocą albo bladym świtem. Wiedzieć, w jaki sposób zbierać i przechowywać. Ich moc jst wielka, ale ulotna, łatwo ją stracić. Te jednak były doskonałe. Suszone zgodnie ze starymi zasadami sztuki i odpowiednio spreparowane według tajnych receptur.
/str. 94/

Ale można też odnaleźć ducha czasu z tamtejszymi tradycjami i obyczajami.

Dwie panny bez posagu, za to z bogatą biografią obfitującą w szaleńczą miłość, zerwane zaręczyny, długi ojca i różne niekonwencjonalne zachowania, jak choćby spotkania z mężczyzną sam na sam, to nie materiał na żonę dla szanowanego obywatela. Wbrew pozorom mężczyźni też muszą się liczyć z opinią publiczną czy głosem własnej rodziny. Tylko hrabia mógł do woli lekceważyć konwenanse.
/str. 163/

Prawdziwa miłość to romantyczna lecz bez kiczowatości kontynuacja opowieści przede wszystkim o kobietach, o ich różnych charakterach, ich postawach i przekonaniach. O walce, jaką toczą kobiety od wielu, wielu wieków: walce rozumu z sercem. 

Polecam tę bajkę dla dorosłych nie tylko na letnie wieczory.

Za możliwość przeczytania Sagi dziękuję Wydawnictwu Edpiresse Książki. 





sobota, 8 lipca 2017

Czytaj, czytaj, czytaj: #95 "Gotowe na zmiany" Krystyna Śmigielska

Dzisiaj opowiem Wam o książce, którą polecam nie tylko na wakacje:




Podnosząc się rano z łóżka, nie mamy pojęcia, jakie niespodzianki zgotuje nam rozpoczynający się właśnie dzień /.../
/Epilog/

Gotowe na zmiany Krystyny Śmigielskiej to właśnie taka powieść wręcz naszpikowana niespodziankami.

Dwóch zrozpaczonych i nieco przerażonych mężczyzn: uroczy mecenas Konstanty oraz zwariowany Stanisław wyruszają w podróż pełną przygód w poszukiwaniu swoich ukochanych. Bowiem Lucyna, żona Kostka i Kasia, ukochana Stana nagle zniknęły. Zostawiły jednak bardzo, z pozoru,  niejednoznaczne wskazówki...

Przezabawna, lekka i napisana z ogromnym poczuciem humoru historia, która mogłaby przydarzyć się każdemu.

Ze zdziwieniem musiał przyznać, że męskie towarzystwo, bardzo mu odpowiadało, zwłaszcza brak pytań w stylu "Jak minął dzień, kochanie?" oraz jakichkolwiek pretensji czy wyrzutów. Jedynym mankamentem tego dziwnego związku był celibat. No, cóż...
/str. 39/

Jednak ma ta historia drugie dno. Konstantemu, kochającemu, wiernemu i dbającemu o żonę adwokatowi nagle świat wali się na głowę. Zniknięcie żony, tajemniczy Stan Łaski, który nagle pojawia się w jego życiu, kupon loterii oraz ponętna i intrygująca pani Basia, poważnie zaburzyło spokój i do głębi wstrząsnęło zrównoważonym prawnikiem.

Barwne i zabawne opisy zarówno postaci jak i sytuacji i wydarzeń dopełniają świetność Gotowych na wszystko.  Autorka, Krystyna Śmigielska, wszak znana jest z tych pięknych, "okrągłych", dopracowanych zdań.

Fizjonomię miał Szukalski wprost wymarzoną do prawniczego zawodu. Już na pierwszy rzut oka można było spodziewać się po nim niewzruszonego spokoju, cierpliwości i nieustępliwego dążenia do wybranego celu. Takie połączenie ciapy z upierdliwym, niczym niedającym się przekonać twardzielem.
/str. 248/

Nie podoba mi się okładka powieści. I wcale nie dlatego, że nie lubię wizerunków twarzy na nich, ale te postaci jak i tło oraz napis rodem z Hollywoodu mają się nijak do treści Gotowych na wszystko.

Gorąco polecam tę opowieść nie tylko jako wakacyjną lekturę.