piątek, 19 sierpnia 2016

Czytaj, czytaj, czytaj: #66 "Nieboszczyk wędrowny" Małgorzata J. Kursa

Uwaga! Ta książka powoduje niekontrolowane wybuchy śmiechu!


To moja druga przygoda z twórczością Pani Małgorzaty J. Kursy (pierwszą była "Babska misja", o której pisałam tu.)

Do Marylki i Sławka uśmiechnęło się szczęście gdy w dość osobliwych okolicznościach stali się właścicielami apteki. Świeżo upieczeni farmaceuci sądzą, że jest to początek ich spokojnego i bezstresowego życia. Jakże się mylą… Ich szczęście szybko zostaje zakłócone przez wędrującego trupa… A taki trup to nie lada kłopot dla policji, nie mówiąc już o właścicielach posesji, które odwiedza ciało. Co gorsza, w cały ten pasztet wmieszał się wielki czarny kocur obronny o imieniu Belzebub.

Po raz drugi się nie zawiodłam. Świetna, dopracowana w każdym calu, lekka choć z humorem naprawdę czarnym, komedia kryminalna. Trup nie ściele się gęsto, bo jest jeden, ale za to jaki!

Przeuroczy główni bohaterowie: gadatliwa Marylka i Sławek, jej małżonek, mężczyzna o żelaznych nerwach i anielskiej cierpliwości sprawiają, że cała historia jest uroczo zagmatwana.

Kapitalna zabawa dla czytelników płci obojga. Gorąco polecam.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Komentuj, ale nie obrażaj :-)