sobota, 25 sierpnia 2018

Czytaj, czytaj, czytaj: #115 "Duma i uprzedzenie" - Jane Austen

Autorki ani książki nie muszę przedstawiać. Duma i uprzedzenie to chyba jedna z najlepszych powieści Jane Austen.




Dziewiętnastowieczna Anglia i dom państwa Bennettów. Pan Bennett, zrównoważony dżentelmen ze stoickim spokojem znosi nieco porywczy charakter swojej żony, która za wszelką cenę chce dobrze wydać za mąż pięć córek.
Przez dwór w Longbourn przewija się mnóstwo kawalerów. Wszak dom jest otwarty, a wieczór bez towarzystwa słynnych pań i panów byłby wieczorem straconym.

Pan Bennett był tak oryginalną mieszaniną bystrej inteligencji, sarkastycznego humoru, powściągliwości i dziwactwa, że nawet doświadczenie dwudziestu trzech lat nie wystarczyło żonie, by go zrozumieć. Ją dało się przejrzeć o wiele łatwiej. Była to kobieta małego umysłu, miernego wykształcenia i nierównego usposobienia. Kiedy ją coś gniewało, wyobrażała sobie, że cierpi na nerwy. Celem jej zycia było wydanie córek za mąż, radością wizyty i nowinki.

Mogę określić Dumę i uprzedzenie jednym określeniem: powieść ponadczasowa.


To zabawna, romantyczna historia, ukazana w krzywym zwierciadle. A w tle pokazane surowe zasady zachowania, trudna sztuka konwersacji. Wszystko to okraszone ironią i humorem.

Jednej przyjemności mogli być pewni - tej, jaką daje dobrane towarzystwo. Potrzebne jest w takich wypadkach zdrowie i hart, pozwalające znosić niewygody, wesołe usposobienie, by każda przyjemność wydała się jeszcze większa, oraz rozum i serdeczność, które mogą stać się źródłem radości, jeśliby wszystko inne w drodze zawiodło.

Nie sposób nie wspomnieć tu języka, tej finezji, tych "górnolotnych zakrętasów". Mistrzostwo.

Jednym słowem: nie można nie pokochać Dumy i uprzedzenia.
Polecam gorąco.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Komentuj, ale nie obrażaj :-)