środa, 1 sierpnia 2018

Czytaj, czytaj, czytaj: #112 "Syn zakonnicy" - Joanna Jax

Kiedy sięgałam po książkę Joanny Jax, wiedziałam, że ta powieść na pewno spełni moje oczekiwania. I nie myliłam się.






Księga Pierwsza:
Jest rok 2005. Sędziwa siostra Judyta ze Zgromadzenia Sióstr Posłuszeństwa Bożego w Gościńcu, na łożu śmierci prosi nowicjuszkę Miriam, która się opiekuje staruszką, o odnalezienie pamiętników i przekazanie ich bratanicy. Bez świadków.
W tym samym czasie w jednym z krakowskich szpitali umierający Waldemar Rosiak wyjawia swojemu bratu tajemnicę skrywaną przez lata. Owa tajemnica przewraca Jerzemu świat do góry nogami.

 /.../ nie zamierzał odpuszczać. Gdyby robiły na nim wrażenie łzy, szlochy i łkania, nigdy nie zostałby specjalistą od skandali. To zawsze łamało komuś życie, przetrącało kręgosłup i narażało na szykany. Ale jego to kompletnie nie obchodziło. Ktoś musiał brać się za takie tematy, żeby społeczeństwo nie żyło w nieświadomości. Było to swego rodzaju misją. Kler miał także wiele do ukrycia, jak na przykład dzieci księży i zakonnic. /.../ nie zastanawiał się, czy za owymi tajemnicami nie kryje się ludzka tragedia. Po co? Czytelnicy łaknęli takich gorących tematów. Delektować się dramatami, komentować, tworzyć teorie spiskowe. A wszystko po to, by poczuć się lepiej.

Księga Druga:
Młodziutka Amelia prowadzi, wydawać by się mogło, beztroskie życie u boku niezwykle wymagających rodziców oraz trzpiotowatych sióstr. Wyjeżdża do Paryża na studia...

Grzech - jakże on wspaniale smakuje. pragnę grzeszyć w taki sposób, mogę poddać się nawet diabłu, bylebym jeszcze mogła zasmakować obcowania z /.../. Chcę pójść najdalej, jak to możliwe, czuć go aż do bólu, byle tylko był przy mnie najbliżej i jak najdłużej, i prowadził mnie do granicy rozkoszy, którą sam mi wyznaczył.

Historia opisana w tej powieści jest zainspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Fabuła jest dokładnie przemyślana i w sposób niezwykle precyzyjny nakreślona.

Podjętych jest tu kilka bardzo kontrowersyjnych tematów. Przede wszystkim związek młodej nowicjuszki z niemieckim oficerem, surowość, fałsz i obłuda panująca w zgromadzeniach zakonnych.

Idealne, stałe tempo fabuły, świetny styl Autorki to dodatkowe atuty tej, naprawdę, wspaniałej powieści.

Dotyk, spojrzenie, słowa wypowiedziane szeptem. Kontury ciał w świetle księżyca zaglądającego przez okno. Zapach - jedyny, który pozostaje w nozdrzach, jak gdyby tam tkwił, a jest jedynie wspomnieniem. Smak spijany z ust, niepowtarzalny, nie do podrobienia. Cisza w sercu i krzyk w głowie. Szczęście i rozpacz. Tęsknota nawet wówczas, gdy wtulam się w jego ramiona.

Gorąco polecam tę lekturę.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentuj, ale nie obrażaj :-)