czwartek, 12 kwietnia 2018

Czytaj, czytaj, czytaj: #107 "Układanka z uczuć" Małgorzata Garkowska

Jestem po lekturze powieści Małgorzaty Garkowskiej Układanka z uczuć.



Układanka z uczuć jest powieściowym debiutem Małgorzaty Garkowskiej, płocczanki zafascynowanej fotografią, autorki wierszy.



Ona, piękna dziewczyna, wychowana na wsi przez bardzo zasadniczych rodziców, zostawia dom rodzinny dla niego, bogatego, przystojnego, przedsiębiorczego biznesmena. I żyją szczęśliwie dopóki ona, zupełnie przypadkowo, dowiaduje się o pewnym zakładzie między jej mężem a jego przyjacielem. Ta wiadomość zmienia wszystko.

Historia wzięta z życia. Obraz, portret ślicznej dziewczyny i nagła myśl oglądającego owe dzieło młodego mężczyzny: odszukam modelkę i ożenię się z nią! Zakład? Zakład.
Cóż to jest stracić kilka setek złotych... Ale nie. Wygrał. Widać warta była tego, by ją pokochać i ożenić się z nią.

To powieść, która we mnie wzbudziła ogromne emocje. Przyznaję, że nie raz miałam ochotę rzucić książką o ścianę. Agnieszka, bohaterka Układanki z uczuć jest w swojej nieśmiałości i pozornej niewinności bardzo denerwująca. Jej mąż Paweł, zarozumiały, władczy i uważający, że pieniądze to wszystko, czego może pragnąć kobieta, wzbudzał we mnie niejednokrotnie wstręt i odrazę.

Niezwykła, poruszająca opowieść, w której uległość miesza się z miłością, fascynacją, dominacją, zdradą i obłudą.

Świetnie napisana książka, która wzbudza tyle emocji, że po niej naprawdę trudno będzie mi zabrać się za czytanie kolejnej powieści.

Gorąco polecam.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Komentuj, ale nie obrażaj :-)