niedziela, 31 lipca 2016

Czytaj, czytaj, czytaj: #62 "Słodkie opętanie" J. Daniels


Bestseller „New York Timesa”: 
 



Nie, nie jesteśmy parą.
Jesteśmy monogamistami bez zobowiązań.
Szybki numerek w toalecie to nie jest dobry początek poważnego związku. Żadnego związku. Dylan Sparks zna zasady. Kiedy na weselu swojego eks udaje jej się poderwać przystojnego nieznajomego, wie, że nic nie może z tego wyniknąć. Mimo że to był najlepszy seks w jej życiu. Ale Reese Carroll chce więcej. I tak na nią działa, że Dylan nie potrafi mu się oprzeć…

Dylan swoje imię zawdzięcza wielkiej miłości obojga rodziców do Boba Dylana. Jest piękną, blondynką, niesłychanie zgrabną i... To wszystko. Na ślubie swojego eks-chłopaka poznaje Reese'a. I od tego momentu cały jej świat kręci się wokół seksu.

Czy seks jest szalony, nie mnie to oceniać. Jest go na pewno dużo w tej powieści. Ale, czego można spodziewać się po powieści z gatunku erotycznych?

Spodziewałam się wyrafinowanych opisów zbliżenia dwojga ludzi. A co wyczytałam? Nudne, powtarzające się w kółko sceny i bardzo ograniczone słownictwo je opisujące.

Do tego fabuła jak w najgorszym harlequinie. Wszystko słodkie, wzniosłe i tak okropnie przewidujące.

I jeszcze dialogi: prymitywne, nierzadko aż żenujące.

Doprawdy nie wiem, czym czytelnicy gazety „New York Times”, która to prasa uważana jest za „tę, kształtującą świadomość Amerykanina”, zachwycali się. Dla mnie to literatura bardzo niskiego lotu.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Pascal.




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Komentuj, ale nie obrażaj :-)