środa, 8 kwietnia 2015

Co było grane... czyli... moja muzyka w latach 80. (c.d.)

W latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku nie miałam już tak wiele czasu na słuchanie muzyki. Gdzieś, w tle jak zwykle szumiało radio, ale fascynację muzyką zastąpiły inne obowiązki.

Australijski zespół AC/DC powstał w latach siedemdziesiątych, ale ogromną sławą cieszył się właśnie w latach osiemdziesiątych. 

Zrobię jednak tu wyjątek i przypomnę Highway to Hell - płytę nagraną w 1979 roku...



To jeszcze z 1980 Back in Black:



Fly on the wall (1985):



Cher przeszłość ma bardzo burzliwą. Kilka małżeństw, kilkoro dzieci. W międzyczasie kariera aktorska i piosenkarska. Warto przypomnieć, że Cher była wziętą modelką. 

Hell on Wheels (1980):



If I could turn back time (1989):




Chris de Burgh irlandzki kompozytor i piosenkarz. I mimo, że śpiewa od ponad trzydziestu lat to popularność zdobył dzięki przebojom High on emotion oraz Lady in red nagranym właśnie w latach osiemdziesiątych.

High on emotion (1984):




The Lady in red (1986):




Na koniec dzisiejszego odcinka proponuję przypomnieć sobie świetnego austriackiego muzyka i wokalistę.

Falco nagrał czternaście albumów i niezliczoną ilość singli. Jego karierę przerwał wypadek samochodowy, w którym był jedyną ofiarą śmiertelną.

Rock me Amadeus (1986):




Tę piosnkę "katowałam" bez przerwy... Jeanny (1986):




c.d.n....

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Komentuj, ale nie obrażaj :-)