środa, 4 marca 2015

O Konkursie Eurowizji słów kilka

Tegoroczny 60. Konkurs Piosenki Eurowizji będzie miał miejsce w Wiener Stadhalle w Wiedniu w dniach 19, 21 i 23 maja. Dlaczego w Austrii? A to za sprawą tajemniczej kontrowersyjnej drag queen Conchity Wurst, która wygrała ubiegłoroczny Konkurs. 




W tym roku swój udział potwierdziło już 39 krajów. W tym Polska.

Kto będzie nas reprezentować?

Parafrazując Wieszcza... Kandydatów było wielu, ale żaden nie śmiał zagrać przy... Edycie.

Niedawno w mediach ukazała się informacja, że Edyta Górniak ma walczyć po raz drugi o miano tej najlepszej w konkursie.

Pamiętam Jej "To nie ja" w 1994 roku. Zdobyła wtedy drugie miejsce mimo, że powinna była zając pierwsze. Ale, moim zdaniem, nie wygrała ze względów innych... 





Wróćmy do tegorocznego Konkursu...

Kandydatów-reprezentantów Polski na razie jest wielu. Między innymi Lemon, Halina Młynkova, Kamil Bednarek, Doda, Ewa Farna, Margaret, Sylwia Grzeszczak czy Afromental.

O wyborze, oficjalnie, dowiemy się 9 marca w programie "Świat się kręci" o godzinie 18.30.

A potem czekają nas ogromne emocje. Mam nadzieję, że nie mniejsze niż w ubiegłym roku. 

I tak 19 i 21 marca odbędą się półfinały.

W pierwszym półfinale wystąpią reprezentanci 16-stu krajów: Armenii, Belgii, Estonii, Finlandii, Grecji, Holandii, Macedonii, Mołdawii, Albanii, Białorusi, Danii, Gruzji, Rosji (?), Rumunii, Serbii i Węgier. 

W drugim półfinale zobaczymy reprezentantów 17 krajów: Czarnogóry, Czech, Irlandii, Litwy, Malty, Norwegii, Portugalii, San Marino, Azerbejdżanu, Cypru, Islandii, Izraela, Łotwy, Polski, Słowenii, Szwajcarii i Szwecji.

A 23 maja - wielki finał, gdzie oprócz tych, którzy przejdą do finału, wystąpią reprezentanci tzw. wielkiej piątki (Francja, Wielka Brytania, Włochy, Niemcy) i oczywiście Austrii - gospodarza tegorocznego Konkursu. 

Mam cichą nadzieję, że Edyta Górniak pojedzie i zwycięży. I że to nie są tylko plotki, ale w najbliższych dniach okaże się faktem. Bo nie chciałabym znowu wstydzić się za naszych reprezentantów choćby z ubiegłego roku, gdzie widać było tylko piękne acz ordynarne polskie panienki. 


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Komentuj, ale nie obrażaj :-)