poniedziałek, 11 sierpnia 2014

czytaj, czytaj, czytaj: #17 "Wilk z Wall Street" Jordan Belfort

Najpierw książka, potem film... .
I taką kolejność tu zachowam. Na razie właśnie skończyłam czytać tomiszcze Jordana Belfort'a Wilk z Wall Street










Jordan Belfort, były amerykański makler giełdowy. Oskarżony o oszustwa finansowe - manipulacje na giełdzie papierów wartościowych. 

W latach dziewięćdziesiątych Belfort założył firmę maklerską pod nazwą Stratton Oakmont. Oszukiwanie inwestorów - tak można by nazwać działalność tej firmy w dwóch słowach.

Swoje niezwykle bujne życie opisał w dwóch książkach-pamiętnikach: Wilk z Wall Street i Polowanie na Wilka z Wall Street.

Narkotyki... całe tony narkotyków... luksus, przepych... jacht... śmigłowiec... bogactwo, bogactwo, bogactwo..., prostytutki... i... żona, dzieci... . Życie pod wpływem rzeczonych środków, branych pod pretekstem nieustającego bólu fizycznego i... dramaty ludzkie. 

Tak, jest prostacka, grubiańska i wulgarna... i czyta się ją jednym tchem. Dostarcza rozrywki jak literatura brukowa i jest namacalnie prawdziwa niczym akt oskarżenia - tak o książce napisał "Kirkus Reviews".

I ja się zgadzam. 

Książka wzbudzała we mnie skrajne emocje. Podziw, pogardę, śmiech, czasem łzy... . Doskonałe, lekkie pióro i duża doza humoru sprawiła, że nawet opisy skomplikowanych manipulacji i machinacji giełdowych czytałam... z zainteresowaniem... . Chociaż, przyznam się szczerze, nie wszystko rozumiałam... . 

Książka oczywiście doczekała się ekranizacji w 2013. Film wyreżyserował Martin Scorsese, a w rolę Belforta wcielił się Leonardo DiCaprio. 

Jestem gotowa na zmierzenie się z wersją filmową. 


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Komentuj, ale nie obrażaj :-)