środa, 9 maja 2018

Eurowizja 2018 - Pierwszy półfinał

Wczoraj odbył się pierwszy półfinał 63. Konkursu Piosenki Eurowizji.



O wejście do finału walczyło 19 reprezentantów różnych państw.
Z nich została wyłoniona, głosami widzów oraz jury, dziesiątka, która zawalczy o zwycięstwo w sobotę.
A oto moje spostrzeżenia, wrażenia i typy w kolejności, w jakiej występowali artyści:
1. Azerbejdżan: Aisel - X My Heart
Piękna, ciemnowłosa dziewczyna w peniuarze w zielonych dymach, śpiewająca w otoczeniu męskiego baletu. Piosenka rytmiczna, ale mnie nie zachwyciła.

2. Islandia: Ari Olafsson - Our Choice
Najmłodszy uczestnik konkursu, dziewiętnastoletni chłopak. Piękny, czysty głos. Nastrojowa, wolna ballada. Ma szanse na wygraną (mój faworyt).

3. Albania: Eugent Bushpepa - Mall
Solista śpiewał w języku ojczystym. Rytmy rockowe.

4. Belgia: Sennek - A Matter Of Time
Nieco jęcząca piosenka w stylu Golden Eye.

5. Czechy: Mikolas Josef - Lie To Me
Wokalista w typie grzecznego ucznia. Z niesłychaną dykcją. Na pewno ma szansę wejść do finału (mój faworyt).

6. Litwa: Ieva Zasimauskaite - When We're Old
Dziewczę w różowej koszuli, śpiewała trochę poza dźwiękiem.

7. Izrael: Netta - Toy
25-letnia wokalistka. Bardzo "skoczna" piosenka. Ależ ta dziewczyna jest żywiołowa!

8. Białoruś: Alekseev - Forever
Chłopak z Ukrainy występujący w barwach Białorusi, z różą w dłoni. Śpiewał nieczysto.

9. Estonia: Elina Nechayeva - La Forza
26-letnia piosenkarka w kreacji za 65 tys. Euro. Piękny, operowy głos, ale to nie jest na Eurowizję. Nie jestem przekonana, czy dojdzie do finału.

10. Bułgaria: Equinox - Bones
Grupa wokalna utworzona specjalnie na potrzeby Eurowizji.

11. Macedonia: Eye Cue - Lost And Found
Ciekawa kombinacja rytmów reggae i disco. Ale niestety, nieczysto.

12. Chorwacja: Franka - Crazy
25-latka, prawniczka w czarnych koronkach więcej odsłaniających niż zakrywających starała się zaśpiewać rytmiczną pościelówę. Bardzo słaby głos.

13. Austria: Cesar Sampson - Nobody But You
34-latek z Linzu, dyrektor artystyczny wiedenskiego teatru "Urania". Ciekawa scenografia z unoszącą piosenkarza platformą. Piosenka jakoś nie wyróżniła się niczym szczególnym.

14. Grecja: Yanna Terzi - Oniro Mou
Piosenka śpiewana po grecku. Piosenkarka pochodzi z Salonik. Greckie rytmy, ale niestety nic porywającego.

15. Finlandia: Saara aalto - Monsters
Piosenka rytmiczna, typowo eurowizyjna.

16. Armenia: Sevak Khanagvan - Qami
Quami po armeńsku znaczy wiatr. Wokalista zaśpiewał spokojną balladę.

17. Szwajcaria: ZIBBS - Stones
Duet, rodzeństwo. Piosenka w języku angielskim. I rock and roll.

18. Irlandia: Ryan O'Shaughnessy - Together
26-latek z gitarą, śpiewał o przyjaźni (miłości) dwóch chłopców. Hm. Ballada o dwóch gejach?

19. Cypr: Eleni Foureira - Fuego
Jedno słowo: Beyonce. Wizualnie i fonicznie.

Kraje wyróżnione wytłuszczonym drukiem weszły do finału.

Moim skromnym zdaniem poziom tegorocznej Eurowizji bardzo się obniżył. Spośród dziewiętnastu utworów naprawdę trudno byłoby mi wybrać dziesięć utworów do finału. Z ledwością, jak zdążyliście zapewne zauważyć, wybrałam dwa, z czego jeden awansował.
Jako kobieta, oczywiście zwróciłam uwagę na kostiumy wykonawców. Dominowały koszule nocne, peniuary oraz prześwity koronkowe, które zapewne miały na celu odwrócić uwagę widzów od wątpliwych walorów muzycznych.
Jutro drugi półfinał. I nasi reprezentanci. I cud chyba się stanie, jeśli przejdą do finału, czego oczywiście im życzę.

Na koniec - Ari Olafsson jeden z dwóch moich faworytów, niestety nie usłyszymy go w finale. Posłuchajcie, warto:


i Mikolas Josef reprezentant Czech, również mój fawort, będziecie mieli okazję posłuchać go w finale:




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Komentuj, ale nie obrażaj :-)