piątek, 9 grudnia 2016

Dwieście lat, Panie Kirk!

Dzisiaj, 9 grudnia, Kirk Douglas kończy sto lat!


Wyszedłem ze skrajnej biedy. Mogłem iść wyłącznie do góry.
/za: "Syn śmieciarza"/

Urodził się jako Issur Danielovitch Demsky w Amsterdamie w stanie Nowy York. Już jako czternastolatek postanowił zostać aktorem. Po studiach w Canton, otrzymał stypendium w Amerykańskiej Akademii Sztuk Dramatycznych w Nowym Yorku.

Debiutował w roku 1946 w filmie Dziwna miłość Marthy Ivers.



Wystąpił w ponad osiemdziesięciu filmach i kilku sztukach.

W 1996 roku otrzymał Oscara za całokształt twórczości.

Pamiętam go jako przystojnego (w każdym wieku) faceta z dziurką w brodzie.

Nie będę wyliczać wszystkich jego ról w filmach, ale przypomnę te, które mnie osobiście zapadły w pamięć:

Przede wszystkim jako Van Gogh w Pasji życia. Za ten film otrzymał swoją trzecią nominację do Oscara.




 Drugim filmem jest oczywiście Spartakus. Podobno to była rola jego życia...




 Był jeszcze Ostatni zachód słońca...




Był sobie łajdak...



Wojna i pokój, Układ i wiele, wiele innych.


Kilka cytatów:

Człowiek jest tak długo młody, jak długo potrafi marzyć.
/podczas uroczystości 95. urodzin/

Fajnie byłoby jeszcze poznać Angelinę Jolie. Oczywiście jeśli pozwoliłaby mi na to żona.
/podczas tej samej uroczystości/

Wierność nie była moją mocną stroną. Do wszystkiego trzeba dojrzeć, dlatego dziś kocham swoją żonę bardziej niż kiedykolwiek.
/podczas odnawiania przysięgi małżeńskiej/

Jeśli chodzisz bez guzika przy marynarce, to znaczy, że albo powinieneś się ożenić, albo że rozwieść.


Jubilatowi życzę dwustu lat! :-)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentuj, ale nie obrażaj :-)