niedziela, 29 grudnia 2013

Nikt z nas nie powie nic więcej...

Nikt z nas nie powie nic więcej niż powiedział Bach czy Mozart, Szekspir czy Dante. Tam wszystko zostało już powiedziane.



Odszedł jeden z najbardziej rozpoznawalnych kompozytorów na świecie.
Wojciech Kilar.

Był wspaniałym kompozytorem muzyki poważnej, twórcą muzyki filmowej.

Kochał Śląsk, na stałe osiadł w Katowicach.

Często bywał w Tatrach, z Zakopanego chodził na górskie, niedalekie wycieczki.

Pierwszym debiutem kompozytorskim był "Mała uwertura" zagrana w Katowicach z Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia (dyrygował Jan Krenz).

Twórczość musi wynikać z głębokiej potrzeby duchowej...

Literatura, sztuka i teatr dominowały w rozmowach domowych. Ojciec Kilara był lekarzem, matka cenioną aktorką.

Jedyną miłością Kompozytora była Jego Żona - Barbara. Przez ponad pięćdziesiąt lat szli przez życie razem. 

Miał być pianistą... ale... nie lubił grać na fortepianie.

Ulubionym kompozytorem Kilara był Debussy - uwielbiał szczególnie jego "Nokturny".










Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Komentuj, ale nie obrażaj :-)