wtorek, 18 czerwca 2013

Trochę kultury...

Czekałam na ostatni dzień Festiwalu w Opolu, mając nadzieję, że się zrehabilituje. I... doczekałam się. :-) 
Wieczór był piękny i długi. Z opolskiego amfiteatru płynęły cudne dźwięki starych przebojów z ostatnich pięćdziesięciu lat. I łatwiej byłoby wymienić tych artystów, którzy nie wystąpili. 
Ale, były też i wpadki... . Drobne... . 
Przeicież muszę trochę poplotkować...:-)
Prowadzącymi galę tym razem byli Joanna Moro i Piotr Polk. Pan Piotr, wytrawny aktor, dzielnie wspierał Panią Joannę. A ona - wyprostowana jak struna rozsiewała przez cały wieczór sztuczne uśmiechy.  I czasami nawet się odezwała... choć nie zawsze potrzebnie... .
Jerzy Połomski przypomniał cudną, nastrojową piosenkę "Daj", w sposób, jaki tylko On to potrafi... lekko i przyjemnie. Po występie nastąpiła oczywiście burza oklasków i obowiązkowy standing ovation. 
Pani Moro z przyklejonym uśmiechem przypomniała, że Pan Połomski obchodzi 55 jubileusz pracy na scenie. Pan Jerzy uśmiechnął się, kiwnął głową...
A Pani Moro dodała jeszcze, wciąż z tym sztucznym uśmiechem i z miną niegrzecznej dziewczynki: a Pan jeszcze w tym roku będzie obchodzić swoje osiemdziesiąte urodziny...! 
Tu biedny Pan Jerzy stanął jak wryty, nie ukrył niestety zażenowania i... złości. Widziałam na Jego twarzy napięcie... ten człowiek niezwykle dbający i chroniący swojej prywatnośći nagle został... zdemaskowany... .
Swoją drogą, Pan Połomski w ogóle nie wygląda na swój wiek, niemniej jednak chyba nie było to ustalone... .
Opole gromkim głosem odśpiewało "sto lat", a biedny Pan Jerzy bardzo starał się ukryć zażenowanie... .
To plotkujemy dalej...
Pani Alicja Majewska, której bardzo, bardzo dawno nie widziałam, w ogóle się nie zmienia, wciąż jest szczupła, piękna i młoda i... wygląda zjawiskowo. A głos... wciąż ma piękny, głośny, mocny, dźwięczny głos... .
Panią Marylę Rodowicz widać co i rusz w TV, zawsze uśmiechnięta, radosna i kontrowersyjnie ubrana, ale... Jej to wypada, Ona może, Jej po prostu nie można nie kochać... . W niedzielę wyglądała... cudownie. Miała na sobie piękną, kwiecistą w pastelowych kolorach suknię, oczywiście z odsłoniętymi ramionami, dopasowaną do dołu i od kolan bardzo, bardzo rozszerzoną. Do tego Pani Maryla śpiewała tym razem również przy akompaniamencie Andrzeja Sikorowskiego (z zespołu Pod Budą).
Ze Stanów przyleciał Stan Borys. I przypomniał "Jaskółkę, czarny sztylet....". Świetnie robią Stany Panu Stanowi, wygląda jak dawniej. Piękna, młoda sylwetka, zarost a i owszem, ubrany jak zwykle na czarno z różnymi przyozdobieniami... klasyka. 
Myślę, że wszyscy bawili się przednio, a jubileuszowy, pięćdziesiąty Festiwal w Opolu... przeszedł do historii... .



niedziela, 16 czerwca 2013

Trochę kultury...

Próbowałam, uwierzcie mi, próbowałam... .
Czas festiwali przeróżnych - w pełni. I tak jak Sopot TOPtrendy z roku na rok podnosi poprzeczkę i jest na coraz większym poziomie, tak o opolskich zmaganiach nie mogę tego powiedzieć.
Pierwszego dnia festiwalowych zmagań nie oglądałam. I chyba nie bardzo mam czego żałować... . Pamięć o Annie German cenię i mam w sercu. W końcu wychowywałam się na Jej piosenkach, miałam Jej płyty, Jej głos niemal codziennie rozbrzmiewał w naszym domu... . I chylę czoła przed Edytą Górniak, że odmówiła zaśpiewania Jej piosenki twierdząc, że nie będzie się mierzyć z Panią Anną. Chociaż... moim zdaniem... mogła... . 
A taka Joanna Moro, odtwórczyni roli Anny German w serialu biograficznym, wyszła na scenę i... . No właśnie... . 
Pisałam, że nie oglądałam. Ale wczoraj spróbowałam posłuchać Tej piosenki. "Człowieczy los"... . Nie dałam rady... . Brak głosu, fałsz... to przypominało mi słynną parodię "Śpiewać każdy może"... . 
Wstyd, blamaż... . I nie pomogą słowa tłumaczenia że trema, że taka ogromna publiczność... . Ta Pani nie powinna w ogóle wychodzić na scenę... .
A wczoraj - dzień drugi opolskiego muzykowania.
Prowadzący - Artur Orzech i Katarzyna Pakosińska.
Pan Artur, jak zwykle stonowany, dyskretny. Pani Katarzyna, znana ze swojego "perlistego" śmiechu próbowała żartować... nie najlepiej... żarty były na poziomie podwórzowego konkursu... a do tego ten głos... . Prezenter powinien mieć odpowiednią barwę głosu... Pani Katarzyna przekrzykiwała Pana Artura głosem iście z Kiercelaka. 
Tak zaczęły się Superjedynki. Loka ze swoim "Prawdziwym powietrzem" stanął w szranki z Eneja "Skrzydlatymi rękami" o tytuł Super Przeboju. Zwyciężył po raz kolejny Enej. Obu przebojów mogę słuchać godzinami, świetna muzyka, świetny tekst... .
W kategorii Super Artystki rywalizowała Jula z przebojem "Nie zatrzymasz mnie" (ach, te oczy...) i Ewelina Lisowska. No i znowu nie wytrzymałam... . Panienki przydrożne lepiej są ubrane od tej "artystki" i... jestem przekonana... że mają lepszy głos. Nie przypominam sobie tytułu piosenki, którą "wywyła" Ewelina, bo... nie zdzierżyłam. Wyłączyłam... .
Jakoś po "Szkle kontaktowym", wczorajszy był z moim ulubionym Panem Iwaszkiewiczem, zrobiłam kolejne podejście do Opola. Kabaraton... . Oj, nie chcę się czepiać, ale niewielu artystów kabaretowych lubię... . Może jestem zbyt wybredna, ale... mam tyle lat, że mogę sobie powybrzydzać... :-)
Był kabaret. I usłyszałam (mniej więcej taką treść): "...przedstawił się jako incognito, a potem jako santo subito...". Publiczność była zachwycona, ja... mniej. Nie lubię, jak ktoś obraża moje wartości religijne. Moherem nie jestem, ale jest wiele innych aspektów życia, z których można się do woli śmiać, nieobrażając nikogo. No i... wyłączyłam.
Dzisiaj trzeci, ostatni dzień Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej. Można będzie usłyszeć największe opolskie przeboje sprzed lat w wykonaniu najlepszych naszych polskich artystów. Mam mieszane uczucia... ale... spróbuję... w końcu festiwal musi się jakoś zrehabilitować... . 

sobota, 15 czerwca 2013

Trochę kultury...

Wczoraj, 14 czerwca odbył się finał Konkursu Eurowizji dla Młodych Tancerzy. Grande finale miał miejsce w Operze Bałtyckiej w Gdańsku.
Miałam do wyboru: oglądać albo owiany samymi niesmacznymi skandalami Festiwał w Opolu, albo... kibicować Kristoferowi Szabo, naszemu reprezentantowi w Konkursie... . Bez wahania wybrałam... :-)

W Jury zasiedli: Krzysztof Pastor (Polska), Nadia Espiritu (Niemcy) oraz Cameron McMillan (chyba z Nowej Zelandii). 
Trochę zawiódł mnie entourage... . Sędziowie w, delikatnie mówiąc, dowolnych strojach... jakby nie dodawali powagi wydarzeniu.
Również prowadzący Tomasz Kamel, z wdzięcznym polskim akcentem swobodnie posługując się językiem angielskim, pojawił się z "seksownym" trzydniowym zarostem, bez krawata, w rozpiętej, pogniecionej koszuli... . Szkoda... .

Udział w zmaganiach brało dziesięciu młodych tancerzy z (w kolejności występowania): Armenii, Białorusi, Holandii, Szwecji, Ukrainy, Czech, Polski, Norwegii, Słowenii i Niemiec.

Uczestnicy reprezentowali różne formy taneczne. I tym razem poziom był bardzo wysoki. 

Przyznam się szczerze, że... wprawdzie kibicowałam naszemu Kristofowi, ale miałam jedną faworytkę... 
Yana Stangey z Białorusi... zresztą, sami zobaczcie...

 

Do tzw. pojedynku zakwalifikowali się: reprezentant Niemiec - Felix Berning i tancerz z Holandii - Sedrig Verwoert.
Obaj zaprezentowali taniec nowoczesny. Przyznam się, że nie jestem zwolenniczką tych wygibasów, często w przyziemiu, z tarzaniem się i rzucaniem, nierzadko przypominających konwulsje... . Nie, to zdecydowanie nie moja bajka. Ale... Jury jednogłośnie stwierdziło, że pierwsze miejsce należy się ciemnoskóremu Holendrowi... 




Na koniec chciałabym Wam przedstawić jeszcze raz naszego Kristofa Szabo... 

 




Tu, w tym materiale nie widać całego Jego pokazu - w końcowej scenie Kristof podnosi piękną, białą suknię, zapewne ukochanej, teatralnym gestem wtula w nią twarz... scena pełna dramatyzmu... . Brawo. Nie dość, że wspaniały tancerz, to do tego jaki aktor... .:-)

niedziela, 9 czerwca 2013

Sopot - Tak smakuje życie...

Festiwali czas zacząć... . Ruszył Sopot TOPtrendy Festiwal 2013. 
Piękna pogoda ściągnęła do Opery Leśnej tłumy tych, którzy lubią dobrą muzykę. Ja, po raz kolejny nie zawiodłam się... . 
Wprawdzie nie oglądam wszystkich koncertów, ale wczoraj nie mogłam sobie odmówić przyjemności zobaczenia i posłuchania Największych Przebojów Roku 2013.  
I choć uczestniczyłam "tylko" via TV, to jednak emocje były ogromne.
Można było usłyszeć dwanaście najczęściej granych utworów w naszych, rodzimych rozgłośniach radiowych, piosenki, które długo utrzymywały się na listach przebojów. 
Oczywiście miałam swoich faworytów... . 

Pierwsza wystąpiła Ewelina Lisowska ze swoim przebojem "W stronę słońca". Potem Rafał Brzozowski i "Tak blisko". 
Następnie Ania Wyszkoni w sukience... bardzo odważnej wyśpiewała "W całość ułożysz mnie". 
LemON przedstawił "Napraw", Sylwia Grzeszczak zaśpiewała pięknie "Flirt", Enej opowiadał o "Tak smakuje życie", Margaret wyzywająco podziękowała w "Thank you very much". 
Łukasz Zagrobelny zachwycał się "U mnie maj", Liber w duecie z Natalią Szroeder zanucili "Wszystkiego na raz". 
Stary, dobry Pectus śpiewał "Barcelonę", Loka przepięknie wykonał "Prawdziwe powietrze". 
Na koniec urokliwa jak zwykle Jula, czarując spojrzeniem wyznała "Nie zatrzymasz mnie"... .

Moim niezaprzeczalnym faworytem był Rafał Brzozowski i jego "Tak blisko"...




Faworytem ex aequo był Loka i "Prawdziwe powietrze"...





Niezaprzeczalnie zwyciężył po raz kolejny... Enej i "Tak smakuje życie"...







poniedziałek, 3 czerwca 2013

Czytaj, czytaj, czytaj: #2 "Dwór", "Spuścizna" Isaac Bashevis Singer

Isaac Bashevis Singer urodził się na początku dwudziestego wieku w Leoncinie. Był wspaniałym polsko-amerykańsko-żydowskim pisarzem i dziennikarzem. Pisał przeważnie w języku jidysz. 
Ojciec Icka (bo takie jest jego prawdziwe imię) był chasydzkim rabinem, matka zaś była córką rabina z Biłgoraja. 
W latach trzydziestych wyemigrował do USA, gdzie w Nowym Jorku osiedlił się. Tam podjął pracę tłumacza, dziennikarza i korektora. Dzięki swojej żonie, Almie, którą poślubił w 1940 roku, w końcu zajął się pisaniem... .  

Pisał przede wszystkim o konfliktach moralnych ortodoksyjnych Żydów. 
Takimi są dwie jego książki, "Dwór" i "Spuścizna" (napisane w latach 1967-69).

Kalman Jakobi jest Żydem z Jampola, fikcyjnego miasteczka gdzieś w Polsce. Z ogromnym zainteresowaniem śledziłam losy jego i jego rodziny - radości i smutki,  wesela i rozwody, narodziny i śmierci, dążenie do szczęścia różnymi drogami, a w tle - głęboko zakorzeniona tradycja. 
Akcja powieści osadzona u schyłku XIX wieku wspaniale jest malowana na tle przemian ekonomicznych, gospodarczych i politycznych po powstaniu styczniowym. 
I wciąż się zastanawiam dlaczego obie te książki Noblisty - Singer otrzymał Nobla w dziedzinie literatury za rok 1978 - są właściwie mało znane. 
Jeśli będę miała jeszcze okazję, na pewno sięgnę po inne powieści tego autora.



 

sobota, 1 czerwca 2013

Czas na ogłoszenie wyników mojego rozdania...

Nadszedł czas na ogłoszenie wyników mojego pierwszego, na tym blogu, rozdania.
Swój udział zgłosiło 16 chętnych. Bardzo Wam dziękuję :-)

I jak to zwykle bywa, najpierw przygotowałam karteczki z Osobami, które zapisały się na candy: 

  
Wszystkie karteczki zostały umieszczone w... niecodziennej maszynie losującej:





Sierot Maryś w osobie mojego syna, zamknął oczy (uwierzcie mi na słowo) i rozpoczął losowanie:

  
Strasznie pogniótł te karteczki... :-)
Ale... wylosował:





Zwyciężczynią jest (a raczej są):
Robótki Babci Tereski

Teresko, gratuluję i czekam na adres do wysyłki. Dane proszę, prześlij mi na adres mailowy:
haniania57@gmail.com

A wszystkim, którzy brali udział w candy bardzo, bardzo dziękuję za udział. :-)



niedziela, 26 maja 2013

Dla Mamy...

Kochała muzykę, uwielbiała tańczyć... . Do kina chodziła co najmniej dwa razy w tygodniu. Nie opuściła żadnej, godnej polecenia, sztuki... .  Była stałą bywalczynią w operetce i operze... . 
Stojąc przy kuchni, gotując, sprzątając - śpiewała... . Pięknie śpiewała... . 
Od rana w naszym domu królowała muzyka płynąca z radia... Mamy ulubiona muzyka... 











sobota, 25 maja 2013

Film obejrzany czyli polubić Tarantino

KIlka znanych mi osób zachwyciło się nad ostatnim filmem Tarantino. Nigdy nie oglądałam jego filmów, postanowiłam jednak ten najnowszy obejrzeć. Ale, jak mogę stwierdzić, czy to jego lepszy czy gorszy film od pozostałych? Musiałam mieć przecież jakąś choćby najmniejszą skalę porównawczą... .
Ale... od początku...

Quentin Tarantino urodził się pięćdziesiąt lat temu w Knoxville, w stanie Tennessee. Jest uznawany jako jeden z najlepszych reżyserów i scenarzystów kina postmodernistycznego. Jest również producentem i aktorem filmowym.  

sobota, 18 maja 2013

Dlaczego tak nagle... za wcześnie, panie Marku...

Na tym blogu miałam nie pisać o pożegnaniach. Ale, jak tu nie napisać... 

Był przede wszystkim znany jako założyciel zespołu "Maanam". I to z tym zespołem zdobył największą popularność. 
Już w czasie studiów na filologii angielskiej grał w grupie "Impulsy". Z tej formacji powstał jego zespół bluesowo rockowy "Vox Generis". 
Współpracował ze znaną wszystkim "Piwnicą pod Baranami", grał z zespołami "Osjan" i "Anawa". 

Odszedł nagle. Marek Jackowski zmarł w wieku 66 lat. 

 

piątek, 10 maja 2013

Podróże w świat książek...

Czy zastanawialiście się kiedyś nad miejscami, w których rozgrywają się akcje książek? Jakie te miejsca są, jak wyglądają naprawdę?
Ostatnio myślałam o tych miejscach... przypominałam sobie książki przeczytane jeszcze w dzieciństwie, potem kiedy byłam nieco starsza i w końcu całkiem niedawno...

I tak moją podróż rozpoczęłam od... Bullerbyn... To pewnie w takich domkach mieszkała szóstka przyjaciół...

    http://cdn1.cdnme.se/cdn/5-2/15392/images/2010/bullerbyn-3_106659063.jpg 


A gdzie bawili się Mary, Dick i schorowany Collin z "Tajemniczego Ogrodu"...? Może tu...


http://fc04.deviantart.net/fs70/i/2012/270/9/5/secret_garden_by_ipaiflame-d5g2hi1.jpg 


Wyspa Księcia Edwarda musi być bardzo, bardzo interesująca... to przecież tam rudowłosa, chuda, piegowata Ania miała swoje Zielone Wzgórze... 



http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/1c/GreatAndGreenGables.jpg/280px-GreatAndGreenGables.jpg 



http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/eb/Prince_edward_island_cavendish_red_cliffs.JPG/250px-Prince_edward_island_cavendish_red_cliffs.JPG
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/eb/Prince_edward_island_cavendish_red_cliffs.JPG/250px-Prince_edward_island_cavendish_red_cliffs.JPG 


Sceneria niczym z horroru - to Twisted River z książki John'a Irving'a "Ostatnia noc w Twisted River"... strach się bać...




http://cartoslibrary.files.wordpress.com/2012/06/tr-androscoggin-logging.jpg
http://cartoslibrary.files.wordpress.com/2012/06/tr-androscoggin-logging.jpg 


Rodzima seria wspaniałej sagi rodu pani Basi znad Rozlewiska... . I niby nasze zwykłe - niezwykłe Mazury, ale ta atmosfera kreślona piórem pani Kalicińskiej... ach chciałabym zawitać do pensjonatu Małgosi, usiąść w kuchni i posłuchać opowieści, napić się herbaty... że nie wspomnę o słynnej zielonej nalewce... . :-) Ale, trzymajmy się tematu... urok Mazur... 


http://bi.gazeta.pl/im/4/6942/z6942534X.jpg 


http://s.redefine.pl/dcs/o2/redefine/images/9b/9b73440ad8688c91de8ec0fc0683bc21.jpg
 http://s.redefine.pl/dcs/o2/redefine/images/9b/9b73440ad8688c91de8ec0fc0683bc21.jpg 


Tajemnicza, ponura Barcelona dwudziestego wieku w powieściach Carla Ruiza Zafona "Cień wiatru" i "Gra anioła"...


http://blurppp.com/blog/wp-content/uploads/czg_.jpg
http://blurppp.com/blog/wp-content/uploads/czg_.jpg 





https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhOsUO8Oe9eMIneSyUXzDKjPVWEaYGzAv5-ObLJ3NgKNaGplDBBnplg0s-jKw3fn5L3fB5Isdat8YCrQoXz5t1Efogy0jVigZhOUwvBDXcma9MzFrVSZ1BSTEtaorIDu0pVpIS6VaNNQS-a/s1600/d.jpg


Cmentarz zapomnianych książek...


http://static.polskieradio.pl/files/d1853a20-a8c3-45f5-ae59-59c483255a86.file 


Jeszcze chciałabym zobaczyć Tarę... 


http://images2.fanpop.com/image/photos/12900000/Tara-gone-with-the-wind-12962205-300-273.jpg
http://images2.fanpop.com/image/photos/12900000/Tara-gone-with-the-wind-12962205-300-273.jpg 


A z domu wybiega Scarlet i już czuję, że przy herbacie porozmawiamy o Ashley'u... i znowu dowiem się, że Rett jest taki nikczemny... .  Bajkowa sceneria z "Przeminęło z wiatrem"...

http://hudson.typepad.com/.a/6a00d83454ca3969e2012877afa675970c-pi
http://hudson.typepad.com/.a/6a00d83454ca3969e2012877afa675970c-pi 


Moja podróż dobiega końca... jeszcze tylko dzika Afryka... śladami Karen Blixen i Kenia namalowana w "Pożegnaniu z Afryką"...


http://www.kimbla-mantana.com/images/image010.jpg
http://www.kimbla-mantana.com/images/image010.jpg 



http://www.pupilsdomain14.nlcs.org.uk/1_1297084152_african-bush.jpg
http://www.pupilsdomain14.nlcs.org.uk/1_1297084152_african-bush.jpg