poniedziałek, 15 grudnia 2014

Czytaj, czytaj, czytaj: #20 "Scenariusz z życia" Anna M. Brengos

Na gorąco. Właśnie przeczytałam...









Autorka tej powieści, Anna M. Brengos zostawiwszy pracę za biurkiem, razem z przyjaciółmi założyła Fundację Ocean Marzeń. 
... i dalej za Wydawnictwem Nasza Księgarnia:
pracuje w Obywatelskiej Fundacji Pomocy Dzieciom, organizuje akcje społeczne, festiwale i zbiórki na rzecz potrzebujących. Chociaż jej twórczość temu przeczy, podkreśla, że nie jest feministką. "Scenariusz z życia" zaczynał życie jako… scenariusz i może doczeka się ekranizacji.

"Scenariusz z życia" rozśmiesza na każdym kroku, a raczej... na każdej stronie. 

Wartka akcja, trafne riposty i porównania (bo czyż nie pięknym jest: jestem trzeźwa jak kijanka) oraz humor, humor i jeszcze raz humor sprawiły, że książkę dosłownie połknęłam.

Marta, mężatka od dwudziestu kilku lat pewnego dnia widzi swojego męża Bogusia z uwieszoną na jego szyi młodą dziewczyną. A mówił, że był na konferencji...

I tak podlotek w przykrótkim płaszczyku został "Konferencją". Nie był to Bogusia, jak się okazuje, pierwszy kontakt o ową panienką. 

Marta szybko pomaga mężowi (prawie byłemu) podjąć decyzję o opuszczeniu wspólnego mieszkania i... zaczyna działać... 

Co to oznacza? Na pewno odwet za zdradę. Ale nie ma to być taka zwykła zemsta. 

Więcej nie zdradzę. 

Książkę polecam. Na wakacje i na zimne, długie, ponure zimowe wieczory. Ale, uwaga... książka powoduje śmiech na głos. Nie radzę czytać w porze ciszy nocnej. 

Z niecierpliwością czekam na kolejną powieść Pani Anny. 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Komentuj, ale nie obrażaj :-)