piątek, 30 grudnia 2016

Do Siego Roku!


Drogim Czytelnikom oraz Gościom tu zaglądającym 
życzę
w nadchodzącym 2017 roku 
wielu szczęśliwych godzin 
spędzonych z muzyką, sztuką i literaturą.

Do Siego Roku!




wtorek, 27 grudnia 2016

Czytaj, czytaj, czytaj: #84 "Zagubieni w miłości" Jan Izydor Korzeniowski

Dwa opowiadania: Sanatorium. Życie za kulisami oraz W okowach uczuć ujęte pod jednym tytułem Zagubieni w miłości miały swoją premierę 6 grudnia 2016 roku.




Jan Izydor Korzeniowski - rocznik '30, wadowiczanin, absolwent Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, inspektor górniczy na stałe związany z Wrocławiem.

Miłość, miłość i jeszcze raz miłość. To temat przewodni dwóch opowiadań z tomiku Zagubieni w miłości.

Ta rzeczona miłość ma różne barwy.

Życie sanatoryjne kuracjuszy i "saksy" w Wielkiej Brytanii to tematy przewodnie opowiadań.

Autor prostym językiem w piękny sposób przedstawia różne odcienie miłości. Żywe dialogi, prawdziwi bohaterowie oraz autentyczne, z życia wzięte, sytuacje są głównymi atutami tych dwóch jakże różnych opowiadań.

Gorąco polecam.

Za udostępnienie książki w formie ebooka dziękuję Wydawnictwu Psychoskok.





piątek, 9 grudnia 2016

Dwieście lat, Panie Kirk!

Dzisiaj, 9 grudnia, Kirk Douglas kończy sto lat!


Wyszedłem ze skrajnej biedy. Mogłem iść wyłącznie do góry.
/za: "Syn śmieciarza"/

środa, 7 grudnia 2016

"Kalendarz 2017 na dobre dni" ułożony przez Małgorzatę Kalicińską

Nowy 2017 Rok zbliża się wielkimi krokami. Wszak mamy już grudzień.

Dzisiaj przedstawiam bajecznie kolorowy, a przez to optymistyczny Kalendarz 2017 na dobre dni ułożony przez Małgorzatę Kalicińską.








Pięknie wydany, w twardej oprawie w formacie A5, dzienny kalendarz z bajecznie kolorowymi miniaturowymi rysunkami opatrzony poradami, przestrogami, przypomnieniami i złotymi myślami Autorki.




Niech najlepszą rekomendacją będą słowa samej Małgorzaty Kalicińskiej:

Jestem staroświecka i wiele rzeczy zapisuję sobie w kalendarzu. Pamiętam te zrywane, z sentencjami i przepisami. Pomyślałam: przypomnę sobie i wam o kilku ważnych rzeczach, upstrzę karty moimi niby to złotymi myślami i spędzimy ten rok razem, dobrze? Niech będzie on dobrym rokiem tak prywatnie, dla każdej z nas. Ułóżcie go sobie wedle własnej woli!

Gorąco polecam!

A za Kalendarz 2017 dziękuję Wydawnictwu Edipresse Książki.




środa, 30 listopada 2016

Czytaj, czytaj, czytaj: #83 "Biuro przesyłek niedoręczonych" Natasza Socha

Biuro przesyłek niedoręczonych swoją premierę miało 10 listopada 2016 roku.



Zuzanna, po rezygnacji z posady w gabinecie psychoanalitycznym i przeprowadzce do innej miejscowości, podejmuje pracę w biurze przesyłek niedoręczonych. Praca z pozoru nudna i łatwa, polegająca na segregowaniu, przeglądaniu, katalogowaniu i wyrzucaniu lub wystawianiu na sprzedaż, okazuje się być czasami zaskakująca. Natrafia bowiem na listy pisane od lat, wysyłane w identycznych kopertach, zaadresowane do tych samych osób.

W rozwikłaniu zagadki pomagają Zuzannie tajemnicza Mila, niemiły sąsiad oraz kilka innych osób, których tożsamości nie zdradzę. Jest również niezwykły zwierzak, który raczej przeszkadza niż pomaga w "misji", co powoduje, że fabuła powieści jest nietuzinkowa.

Biuro przesyłek niedoręczonych to, można powiedzieć, nowa odsłona Opowieści wigilijnej. Uwspółcześniona, rozbudowana, bardziej zaskakująca.

Każda postać u Nataszy Sochy jest wyjątkowa i prawdziwa. Ma zalety i wady.

Jest w powieści i dobro i zło, jest komizm i smutek. Ma Biuro przesyłek niedoręczonych swoisty przedświąteczny klimat, tę gorączkę i magię zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia.

I ma przesłanie: każdy dobry uczynek, choćby gest w stronę innych, wraca do nas z podwójną, pozytywną siłą. 

Gorąco polecam nie tylko w ten przedświąteczny czas.

A za udostępnienie książki dziękuję Wydawnictwu Pascal.




wtorek, 29 listopada 2016

wtorek, 15 listopada 2016

Czytaj, czytaj, czytaj: #82 "Stan podgorączkowy" Renata Chołuj

Stan podgorączkowy to druga po Geriavity powieść Renaty Chołuj z Tomaszem Szroniewskim w roli głównej.




Czterdziestoletni Tomasz, ginekolog z zawodu, jest świeżo upieczonym małżonkiem, tym samym stał się opiekunem dwójki bardzo rezolutnych dzieci. Trzecie dziecię - w drodze.

Pan doktor jest wciąż bardzo uzależniony od nadopiekuńczej mamusi, wciąż wchodzi w konflikty z kochaną teściową. Są jeszcze sąsiadki, z którymi ciężko się porozumieć. A do tego jeszcze zawirowania w pracy...

Normalne życie w czterdziestu pigułkach - odsłonach. Świetna, lekka, porywająca narracją, dialogami i ogromną dawką humoru powieść.

Niby historia, jaka mogłaby przytrafić się każdemu, czasem smutna, czasem przerażająca, czasem śmieszna. A jednak napisana w taki sposób, że chciałoby się jej więcej i więcej.

Stan podgorączkowy to lekarstwo na wszystkie dolegliwości ciała i duszy.

Gorąco polecam.

A za możliwość przeczytania powieści dziękuję Wydawnictwu Edipresse Książki.


poniedziałek, 14 listopada 2016

Czytaj, czytaj, czytaj: #81 "Niedomówienia" Anna Sakowicz

Niedomówienia to moje pierwsze spotkanie z twórczością Anny Sakowicz.




Anna Sakowicz - mama i żona. Absolwentka filologii polskiej, filozofii i edukacji filozoficznej oraz edytorstwa współczesnego. Uwielbia czarny humor. Maniaczka książek. Miłośniczka kina i teatru.

Niedomówienia to szósta powieść Jej autorstwa.

Czterdziestoletnia Janka jest właścicielką niewielkiej drukarni, którą odziedziczyła po ojcu. Pasję i uwielbienie dla Gutenberga natomiast, nasza bohaterka odziedziczyła zarówno po ojcu jak i po dziadku. Dlaczego akurat Gutenberg? Dziadek Janki spotkał w pociągu księdza Liedke wiozącego jeden z egzemplarzy Biblii Gutenberga. Był rok 1939...

Powieść Niedomówienia jest powieścią wielowątkową. Jest kluczowe rozwiązanie tajemnicy zdjęć, które Janka znajduje przy pomniku Gutenberga. Jest uzależnienie dorosłej, dojrzałej (czy aby na pewno?) kobiety od matki. Jest też "grzeszne zauroczenie" i pierwsza poważna próba odpowiedzi na pytanie: kim jestem? To właśnie są owe tytułowe "niedomówienia".

A wszystko okraszone jest płynną akcją, dawką porządnego humoru. Autorka kreśli mocne, różnorodne charaktery postaci. Jest rozkojarzona, choć silna i pracowita Janka, mocno stąpający po ziemi Antek, naiwna i słodka Honorata i wreszcie tajemnicza Lidia Tirelli.

Gorąco polecam tę świetną obyczajową powieść.

Za możliwość jej przeczytania dziękuję Wydawnictwu Szara Godzina.




piątek, 11 listopada 2016

Sing me to the end of live...





Urodził się w Montrealu w 1934 roku jako Leonard Norman Cohen. Jego ojciec pochodził z Polski, matka pochodziła z Litwy.

W 1955 roku ukończył studia na Uniwersytecie McGill, gdzie zdobył nagrodę McNaughton Prize za osiągnięcia literackie. W ciągu następnych lat pisał i publikował poezję.

Niebawem wydał dwie powieści: The Favorite Game oraz Beautiful Losers. W sumie wydał dziewięć książek.

Dlaczego zaczął śpiewać? Twierdził, że dlatego, bo trudno było mu utrzymać się z pisania.

W 1965 roku zyskał sławę piosenką Suzanne, której jednak oficjalną, profesjonalną wersję nagrał ktoś inny (Judy Collins).




W 1967 Cohen wydał swój pierwszy album Songs of Leonard Cohen.

W sumie nagrał 14 albumów studyjnych oraz 8 koncertowych.

Często akompaniował sobie na gitarze akustycznej. Śpiewał łagodnym barytonem, takim trochę monotonnym, "mówionym" głosem.

Kobiety miały na niego ogromny wpływ. I chociaż nigdy się nie ożenił, to właśnie o nich pisał, dla nich i przez nie.




Był wielkim mistrzem ballady.




Zmarł w Montrealu w wieku 82 lat.





wtorek, 8 listopada 2016