O Wydawnictwie Colorful Media pisałam tutaj.
Dzisiaj przedstawiam listopadowo-grudniowe wydania magazynów.
English Matters 61/2016:
A w nim:
wtorek, 8 listopada 2016
piątek, 4 listopada 2016
Rok dobrych myśli - Kalendarz 2017 - Beata Pawlikowska
Kiedy nadchodzi listopad zaczynam niecierpliwie rozglądać się za kalendarzami na kolejny rok. Znalazłam :-)
Rok dobrych myśli to pięknie i kolorowo wydany dzienny kalendarz Beaty Pawlikowskiej na 2017 rok.
Każdy dzień opatrzony jest pozytywną myślą, przesłaniem. Jak na przykład:
Kiedy potrzebuję wsparcia, zwracam się do mojego najlepszego przyjaciela - czyli do samej siebie - Kocham cię! - mówię do siebie. - Jestem z tobą! Zawsze będę z tobą! Myśl pozytywnie, wszystko będzie dobrze! (25 lipca)
Te myśli ozdobione są sympatycznymi rysunkami wykonanymi przez Panią Beatę.
Każdy dzień w kalendarzu to święto. I tak jest Dzień Rozmawiania w Windzie, Dzień Leniwej Mamy czy po prostu Dzień Pięknego Dnia.
W kalendarzu znaleźć można ciekawe, unikalne przepisy kulinarne.
A na końcu kilka kartek na "Notatki, kontakty i sprawy do załatwienia".
Ten kalendarz powinien mieć każdy kto chce, aby rok 2017 był rokiem udanym.
Polecam.
A za Kalendarz 2017 dziękuję Wydawnictwu Edipresse Książki.
Rok dobrych myśli to pięknie i kolorowo wydany dzienny kalendarz Beaty Pawlikowskiej na 2017 rok.
Każdy dzień opatrzony jest pozytywną myślą, przesłaniem. Jak na przykład:
Kiedy potrzebuję wsparcia, zwracam się do mojego najlepszego przyjaciela - czyli do samej siebie - Kocham cię! - mówię do siebie. - Jestem z tobą! Zawsze będę z tobą! Myśl pozytywnie, wszystko będzie dobrze! (25 lipca)
Te myśli ozdobione są sympatycznymi rysunkami wykonanymi przez Panią Beatę.
Każdy dzień w kalendarzu to święto. I tak jest Dzień Rozmawiania w Windzie, Dzień Leniwej Mamy czy po prostu Dzień Pięknego Dnia.
W kalendarzu znaleźć można ciekawe, unikalne przepisy kulinarne.
A na końcu kilka kartek na "Notatki, kontakty i sprawy do załatwienia".
Ten kalendarz powinien mieć każdy kto chce, aby rok 2017 był rokiem udanym.
Polecam.
A za Kalendarz 2017 dziękuję Wydawnictwu Edipresse Książki.
czwartek, 3 listopada 2016
Czytaj, czytaj, czytaj: #80 "Dom, którego nie było" Dorota Schrammek
Dom,
którego nie było to piąta, najnowsza powieść Doroty Schrammek,
Autorki powieści obyczajowych.
Opowieść
o czterech młodych, samotnych, zagubionych kobietach. Każda z nich
miała trudne relacje z matką. Te złe stosunki miały jednak
ogromny wpływ na decyzje życiowe podejmowane przez Karolinę,
Katarzynę, Darię i Łucję.
Cztery
różne osobowości spotykają się na terapii u kontrowersyjnej pani
psycholog. Otrzymują zadziwiające "zadania" do wykonania.
Jak można się domyślić, leczenie chorych dusz bardzo zbliża
bohaterki powieści.
Piękne,
poruszające i wzruszające historie, jak to u Doroty Schrammek bywa,
przeplatają się wzajemnie. Autorka przedstawia różne środowiska,
z których wywodzą się główne postacie, ich różne charaktery
oraz postawy wobec trudności życiowych. Zmusza do zastanowienia się
nad relacjami między najbliższymi osobami.
Dorota
Schrammek po raz kolejny w mistrzowski sposób porusza w swojej
najnowszej powieści tematy ważne: brak akceptacji, miłości i
zrozumienia w rodzinie. Brak porozumienia między rodzicami a
dziećmi. I to, jak ten brak odpowiednich relacji może mieć wpływ
na dalsze życie młodych ludzi.
Jednak
mimo trudnej i bolesnej tematyki, Dom, którego nie było jest
powieścią przepełnioną optymizmem, radością i nierzadko
humorem.
Gorąco
polecam.
Za
możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Szara
Godzina.
środa, 2 listopada 2016
Dwa poradniki dr Jarosława Niebrzydowskiego.
Z zasady nie promuję książek, których nie przeczytałam.
Dzisiaj robię wyjątek. Chociaż...
To nie są zwykłe książki. Chciałabym zachęcić moich Czytelników do sięgnięcia po dwa poradniki.
Jarosław Niebrzydowski jest autorem wydanego przed dwoma laty poradnika Jak leczyć reumatoidalne zapalenie stawów II:
oraz poradnik Jak leczyć osteoporozę, który swoją premierę miał we wrześniu 2016 roku:
Powyższe materiały mogłam udostępnić dzięki uprzejmości Wydawnictwa Psychoskok. Dziękuję :-)
Dzisiaj robię wyjątek. Chociaż...
To nie są zwykłe książki. Chciałabym zachęcić moich Czytelników do sięgnięcia po dwa poradniki.
Jarosław Niebrzydowski jest autorem wydanego przed dwoma laty poradnika Jak leczyć reumatoidalne zapalenie stawów II:
oraz poradnik Jak leczyć osteoporozę, który swoją premierę miał we wrześniu 2016 roku:
Po
niemal dwóch latach dr Niebrzydowski „wraca” z kolejną książką
– tym razem jest to poradnik „Jak leczyć osteoporozę”, w
którym autor prezentuje przyczyny, objawy osteoporozy oraz na czym
polega jej leczenie.
Obecnie
osteoporoza jest jedną z najczęstszych, upośledzających,
przewlekłych chorób. Stanowi ogólnoświatowy problem zdrowotny, bo
na świecie choruje na nią ponad 200 milionów ludzi. Poradnik Jak
leczyć osteoporozę
bardzo ułatwia zrozumienie
istoty choroby i zasad jej leczenia.
Zawiera bardzo dużo cennych informacji. Autor podpowiada jak
stosować środki, o których nie uzyskamy informacji od większości
lekarzy.
Osteoporoza –
co to za choroba?
„Osteoporozą,
jej przyczynami i leczeniem zajmuję się od 1984 roku. W latach
1985–1986 miałem dwa wykłady dla lekarzy na temat osteoporozy i
oba spotkały się z niechętnym przyjęciem i zupełnym brakiem
zrozumienia tego tematu. W tamtych latach większość lekarzy, w tym
także reumatologów, nie dostrzegała problemu i nie interesowała
się osteoporozą. Do dzisiaj wielu lekarzy lekceważy tę chorobę i
nie widzi problemów, które są jej następstwem.
Osteoporoza
stanowi drugi pod względem ważności problem w reumatologii. Już
niedługo będzie natomiast pierwszym problemem w ochronie zdrowia i
chorobą najbardziej obciążającą budżet państwa. W Polsce z
powodu osteoporozy łamie się co roku ponad 200 tysięcy osób, a
efektem tych złamań są niesprawność, kalectwo, a nawet śmierć.”
Osteoporoza
jest uważana za poważny problem społeczny we wszystkich krajach
wysoko rozwiniętych. Powoduje ona olbrzymie koszty leczenia chorych
po złamaniach kości oraz konieczność opieki nad tymi, którzy z
powodu choroby utracili sprawność, a często i zdolność do
samodzielnego życia.
Dla
tych osób, które czytały już poradnik doktora „Jak
leczyć reumatoidalne zapalenie stawów”
nie będzie zaskoczeniem, sposób w jaki Autor opisuje szczegółowo
zasady postępowania i leczenie tej choroby.
Powyższe materiały mogłam udostępnić dzięki uprzejmości Wydawnictwa Psychoskok. Dziękuję :-)
niedziela, 23 października 2016
Czytaj, czytaj, czytaj: #79 "Odprowadzam ciszę" Alicja Masłowska-Burnos
Odprowadzam ciszę jest drugą częścią Trylogii Ciszy autorstwa Alicji Masłowskiej-Burnos.
Maja i Adam walczą z podstępnym, mściwym szefem "Medical", Albertem Lenkiewiczem. Ich miłość zostaje wystawiona na ciężką próbę. Majka próbuje zakończyć swoje zmagania z przeszłością. Stopniowo żegna się z tytułową "ciszą".
Tak. "Cisza" to stan mojej największej żałoby, stan tak dotkliwy, tak przenikliwy, przy którym nawet własne myśli krzyczą z bólu.
Odprowadzam ciszę jest znów, jak w pierwszej części Trylogii Ciszy, kombinacją thrillera psychologicznego z wątkami kryminalnymi i nutą erotyzmu. Jednak w tej części Autorka lepiej, odważniej zagrała na moich - czytelnika - emocjach: wzruszeniu, oburzeniu, strachu i nadziei.
Ostatnie karty książki zapowiadają znów ogromne emocje. To jeszcze nie koniec. Jeszcze raz zapewne Lenkiewicz spróbuje pokonać swoich wrogów.
Po przeczytaniu obu części Trylogii Ciszy z przyjemnością zauważyłam, że Autorka rozwija swój kunszt pisarski.
Minusem jest wciąż niedbale przeprowadzona korekta, a w szczególności zła rozdzielność dialogów. To znacznie utrudnia czytanie.
Niemniej polecam tę lekturę i czekam na trzecią część Trylogii Ciszy.
A za książkę w formie ebooka dziękuję Wydawnictwu Psychoskok.
Maja i Adam walczą z podstępnym, mściwym szefem "Medical", Albertem Lenkiewiczem. Ich miłość zostaje wystawiona na ciężką próbę. Majka próbuje zakończyć swoje zmagania z przeszłością. Stopniowo żegna się z tytułową "ciszą".
Tak. "Cisza" to stan mojej największej żałoby, stan tak dotkliwy, tak przenikliwy, przy którym nawet własne myśli krzyczą z bólu.
Odprowadzam ciszę jest znów, jak w pierwszej części Trylogii Ciszy, kombinacją thrillera psychologicznego z wątkami kryminalnymi i nutą erotyzmu. Jednak w tej części Autorka lepiej, odważniej zagrała na moich - czytelnika - emocjach: wzruszeniu, oburzeniu, strachu i nadziei.
Ostatnie karty książki zapowiadają znów ogromne emocje. To jeszcze nie koniec. Jeszcze raz zapewne Lenkiewicz spróbuje pokonać swoich wrogów.
Po przeczytaniu obu części Trylogii Ciszy z przyjemnością zauważyłam, że Autorka rozwija swój kunszt pisarski.
Minusem jest wciąż niedbale przeprowadzona korekta, a w szczególności zła rozdzielność dialogów. To znacznie utrudnia czytanie.
Niemniej polecam tę lekturę i czekam na trzecią część Trylogii Ciszy.
A za książkę w formie ebooka dziękuję Wydawnictwu Psychoskok.
wtorek, 18 października 2016
Czytaj, czytaj, czytaj: #78 "Nie wchodź w moją ciszę" Alicja Masłowska-Burnos
Nie wchodź w moją ciszę to debiut literacki Alicji Masłowskiej-Burnos.
Alicja Masłowska-Burnos - szczęśliwa matka, Dolnoślązaczka, fizjoterapeutka. To w czasie ciąży powstała powieść, o której dzisiaj napiszę kilka zdań.
Nie wchodź w moją ciszę to psychologiczny dramat o zabarwieniu kryminalnym z erotyczną nutą.
Maja jest piękną, niezwykle inteligentną i mocno stąpającą po ziemi trzydziestodwulatką, która, kontynuując karierę zawodową, przenosi się z rodzimego Opola do Wrocławia. Tam rozpoczyna pracę w firmie, w której panuje dość specyficzna atmosfera.
Maja jest pracoholiczką i perfekcjonistką. A tu niespodziewanie na jej drodze pojawia się niezwykle przystojny i charyzmatyczny deweloper.
Autorka bardzo wyraźnie kreśli portret głównych bohaterów: Mai i Adama. W piękny sposób pokazuje uczucie, jakie rodzi się między obojgiem zapracowanych, młodych ludzi. Pokazuje również jak miłość potrafi zmienić postrzeganie świata i otaczającej rzeczywistości, jak zmieniają się priorytety. Niezwykle ważnym wątkiem jest tu macierzyństwo.
Nie wchodź w moją ciszę uczy pokory wobec siebie i tych, których kochamy.
W powieści rażą mnie wulgaryzmy używane przez Maję. Nie pasują do osobowości i, nakreślonego przez Autorkę, portretu charakterologicznego bohaterki. Co innego prezes Lenkiewicz i sp-ka...
Ogromnym minusem jest brak redakcji powieści oraz zła (lub jej brak) korekta. Mnóstwo błędów stylistycznych, ortograficznych i interpunkcyjnych, sporo powtórzeń tekstu, wypowiedzi tej samej osoby rozpoczynających się od kilku po sobie następujących akapitów. To wszystko, niestety, utrudnia czytanie. I za to obniżam ocenę.
Moja ocena: 3/5
Za książkę w formie ebooka dziękuję Wydawnictwu Psychoskok.
Alicja Masłowska-Burnos - szczęśliwa matka, Dolnoślązaczka, fizjoterapeutka. To w czasie ciąży powstała powieść, o której dzisiaj napiszę kilka zdań.
Nie wchodź w moją ciszę to psychologiczny dramat o zabarwieniu kryminalnym z erotyczną nutą.
Maja jest piękną, niezwykle inteligentną i mocno stąpającą po ziemi trzydziestodwulatką, która, kontynuując karierę zawodową, przenosi się z rodzimego Opola do Wrocławia. Tam rozpoczyna pracę w firmie, w której panuje dość specyficzna atmosfera.
Maja jest pracoholiczką i perfekcjonistką. A tu niespodziewanie na jej drodze pojawia się niezwykle przystojny i charyzmatyczny deweloper.
Autorka bardzo wyraźnie kreśli portret głównych bohaterów: Mai i Adama. W piękny sposób pokazuje uczucie, jakie rodzi się między obojgiem zapracowanych, młodych ludzi. Pokazuje również jak miłość potrafi zmienić postrzeganie świata i otaczającej rzeczywistości, jak zmieniają się priorytety. Niezwykle ważnym wątkiem jest tu macierzyństwo.
Nie wchodź w moją ciszę uczy pokory wobec siebie i tych, których kochamy.
W powieści rażą mnie wulgaryzmy używane przez Maję. Nie pasują do osobowości i, nakreślonego przez Autorkę, portretu charakterologicznego bohaterki. Co innego prezes Lenkiewicz i sp-ka...
Ogromnym minusem jest brak redakcji powieści oraz zła (lub jej brak) korekta. Mnóstwo błędów stylistycznych, ortograficznych i interpunkcyjnych, sporo powtórzeń tekstu, wypowiedzi tej samej osoby rozpoczynających się od kilku po sobie następujących akapitów. To wszystko, niestety, utrudnia czytanie. I za to obniżam ocenę.
Moja ocena: 3/5
Za książkę w formie ebooka dziękuję Wydawnictwu Psychoskok.
środa, 12 października 2016
Czytaj, czytaj, czytaj: #77 "Dziecko last minute" Natasza Socha
Dziecko last minute Nataszy Sochy to druga część serii zatytułowanej Matki czyli córki.
Książka miała swoją premierę 28 września 2016 roku.
Kalina, piękna czterdziestosześciolatka właśnie dowiaduje się, że jest w ciąży. I to wcale nie ze swoim mężem, z którym wprawdzie nic ją nie łączy już od kilkunastu lat, ale on wciąż "rości sobie do niej prawa". Sprawcą ciąży jest poznany w dość dziwnych okolicznościach Kosma, uroczy facet z kitką na głowie.
Dziecko last minute do ciepła opowieść o dorastaniu do dojrzałego macierzyństwa. To zapiski z całego okresu oczekiwania przyjścia na świat dziecka.
Autorka znów zapewnia ogromną dawkę humoru tu połączoną z nutą refleksji.
Natasza Socha wspaniale zbudowała postać nie tylko Kaliny i Kosmy, ale również postacie drugoplanowe. Pełna jadu Konstancja, zbuntowana Kira, dobroduszny Józef, żądna zemsty Marietta oraz chcący "powtórki z rozrywki" Adam są tak bardzo prawdziwi.
Powieść mimo "ciężkiego" tematu, jest napisana z lekkością, humorem, przekąsem ale i z nostalgią.
Natasza Socha pisze coraz lepiej. A ja już wyczekuję trzeciej części Matek czyli córek - zatytułowanej Kobiety ciężkich obyczajów.
Gorąco polecam.
Za książkę dziękuję Wydawnictwu Pascal.
Książka miała swoją premierę 28 września 2016 roku.
Kalina, piękna czterdziestosześciolatka właśnie dowiaduje się, że jest w ciąży. I to wcale nie ze swoim mężem, z którym wprawdzie nic ją nie łączy już od kilkunastu lat, ale on wciąż "rości sobie do niej prawa". Sprawcą ciąży jest poznany w dość dziwnych okolicznościach Kosma, uroczy facet z kitką na głowie.
Dziecko last minute do ciepła opowieść o dorastaniu do dojrzałego macierzyństwa. To zapiski z całego okresu oczekiwania przyjścia na świat dziecka.
Autorka znów zapewnia ogromną dawkę humoru tu połączoną z nutą refleksji.
Natasza Socha wspaniale zbudowała postać nie tylko Kaliny i Kosmy, ale również postacie drugoplanowe. Pełna jadu Konstancja, zbuntowana Kira, dobroduszny Józef, żądna zemsty Marietta oraz chcący "powtórki z rozrywki" Adam są tak bardzo prawdziwi.
Powieść mimo "ciężkiego" tematu, jest napisana z lekkością, humorem, przekąsem ale i z nostalgią.
Natasza Socha pisze coraz lepiej. A ja już wyczekuję trzeciej części Matek czyli córek - zatytułowanej Kobiety ciężkich obyczajów.
Gorąco polecam.
Za książkę dziękuję Wydawnictwu Pascal.
wtorek, 11 października 2016
Języki obce z Colorful Media - English Matters - Wydanie Specjalne 19/2016
O Wydawnictwie Colorful Media pisałam w tym poście.
Dzisiaj przedstawiam Wam Wydanie Specjalne English Matters - New York - The city that never sleeps:A w nim:
piątek, 7 października 2016
Czytaj, czytaj, czytaj: #76 "Hormonia" Natasza Socha
Hormonia Nataszy Sochy jest pierwszą z trzech części serii Matki czyli córki.
Drobna blondynka, czterdziestopięcioletnia Kalina mieszka z córką i matką. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że stosunki w domu nie układają się najlepiej. A to za sprawą zaborczej, nadopiekuńczej i autorytatywnej rodzicielki.
Do tego bohaterka powieści zmaga się z typowymi objawami przedmenopauzalnymi. Wprawdzie stara się z nimi walczyć, ale...
Szczęśliwy (?) splot wydarzeń doprowadza do nagłych decyzji i ich realizacji. Kalina wyrusza w podróż marzeń z nieznajomym.
A wszystkie problemy dnia codziennego, niepokoje i obawy są spychane na drugi plan.
Hormonia to satyryczno-psychologiczny obraz dojrzałej kobiety zmagającej się, tak naprawdę, z toksyczną matką. Bo strach przed starzeniem ciała, organizmu i duszy jest tu dodatkiem.
Autorka zachwyca ogromnym talentem i lekkością pokazując wcale nie banalne problemy wychowawcze - mam tu na myśli relacje matka-córka - oraz zmagania z dorosłością, która czasami okazuje się nie być taką oczywistą.
A morał? Na szczęście nigdy nie jest za późno.
Gorąco polecam.
Za książkę dziękuję Wydawnictwu Pascal.
Drobna blondynka, czterdziestopięcioletnia Kalina mieszka z córką i matką. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że stosunki w domu nie układają się najlepiej. A to za sprawą zaborczej, nadopiekuńczej i autorytatywnej rodzicielki.
Do tego bohaterka powieści zmaga się z typowymi objawami przedmenopauzalnymi. Wprawdzie stara się z nimi walczyć, ale...
Szczęśliwy (?) splot wydarzeń doprowadza do nagłych decyzji i ich realizacji. Kalina wyrusza w podróż marzeń z nieznajomym.
A wszystkie problemy dnia codziennego, niepokoje i obawy są spychane na drugi plan.
Hormonia to satyryczno-psychologiczny obraz dojrzałej kobiety zmagającej się, tak naprawdę, z toksyczną matką. Bo strach przed starzeniem ciała, organizmu i duszy jest tu dodatkiem.
Autorka zachwyca ogromnym talentem i lekkością pokazując wcale nie banalne problemy wychowawcze - mam tu na myśli relacje matka-córka - oraz zmagania z dorosłością, która czasami okazuje się nie być taką oczywistą.
A morał? Na szczęście nigdy nie jest za późno.
Gorąco polecam.
Za książkę dziękuję Wydawnictwu Pascal.
Subskrybuj:
Posty (Atom)















